<<< poprzedni nr          Głos Parafialny nr 71        następny nr >>>
>>> więcej w naszej gazetce >>>
>>> pełny tekst gazetki >>>

Zamyślenia nad słowem Bożym

Bo oto nadchodzi dzień palący jak piec, a wszyscy pyszni i wszyscy wyrządzający krzywdę będą słomą, więc spali ich ten nadchodzący dzień, mówi Pan Zastępów, tak że nie pozostawi po nich ani korzenia, ani gałązki. A dla was, czczących moje imię, wzejdzie słońce sprawiedliwości i uzdrowienie w jego promieniach. Ml 3,19-20a

Wierzę w Świętych Obcowanie

Listopad, miesiąc pamięci o zmarłych. Częściej odwiedzamy w tym czasie nasze cmentarze, porządkujemy i stroimy groby naszych bliskich zmarłych, palimy znicze. To wszystko dobrze o nas świadczy, że pamiętamy o naszych zmarłych krewnych i przyjaciołach, którym tak wiele zawdzięczamy. Ale czy można pozostać tylko na tych zewnętrznych przejawach naszej pamięci? Wieńce, kwiaty i znicze nie przynoszą zmarłym żadnej pociechy. Te praktyki dotyczą tylko ciała znajdującego się w grobie. Często te starania są tylko szukaniem samego siebie, by się pokazać wobec innych. Tymczasem uczy nas historia, że tak dawne wierzenia pogańskie (Egipt, Grecja ,Rzym, prasłowianie), jak również obecnie istniejące wielkie religie dalekiego wschodu, czy niechrześcijańskie (mahometanie, Izraelici) wierzą w istnienie życia pozagrobowego, chociaż różnie to życie pojmują. Najpełniej wyjaśnia nam tajemnicę życia po naszej śmierci nasza religia katolicka. W prefacji Mszy św. za zmarłych modlimy się: "... życie Twoich wiernych, o Panie, zmienia się ale się nie kończy, i gdy rozpadnie się dom doczesnej pielgrzymki, znajdą przygotowane w niebie wieczne mieszkanie". Pozostaje jednak problem, czy zmarła osoba już osiągnęła wieczne szczęście czy jeszcze nie spłaca długu wobec Bożej sprawiedliwości za swoje ziemskie przewinienia? Pismo św. uczy nas, że wszyscy po grzechu pierworodnym jesteśmy obciążeni winami. "Jeśli mówimy, że nie mamy grzechu, to samych siebie oszukujemy" (1 J 1, 8).

Strona Główna Napisz do nas Modlitewnik Mapa Strony