Wstęp    I    II    III   IV    V    VI    VII    VIII    IX    X    XI    XII    XIII    XIV    XV    Zakończenie
<<<    poprzednia                                              następna >>>

Stacja VIII.
Jezus pociesza płaczące nad Nim niewiasty.

Zobacz Panie tam przy bramie miasta, tyle Kobiet się zebrało. Płaczą biedne. One chcą okazać ci współczucie. One cię kochają. Naprawdę. Nie płaczcie nade mną, same nad sobą płaczcie i nad dziećmi waszymi, które są niedobre. Panie dlaczego zabronisz im płakać? Tam pośród nich jest moja mama. Ona nosiła mnie do Ciebie jak byłem dzieckiem, a ty brałeś w objęcia błogosławiłeś mnie i innym. Mama dała mi pięć chlebów i dwie ryby, żebym mógł słuchać twoich kazań długo, długo. Dzień i noc, noc i dzień. Ona wszystko pamięta jak uzdrawiałeś jak wskrzeszałeś, dlaczego nie dasz im płakać? Zobacz tam stoją nowożeńcy z Kany Galilejskiej, mają już na ręku dwuletniego synka. Pozwól im płakać. Jeśli na zielonym drzewie to czynią to co będzie gdy uschnie? Wiem Panie, że ty nie potrzebujesz litości, ale ja już i płakać nie umiem, nawet przy wyznaniu grzechów nie umiem płakać. Czynię to na zimno. Nie umiem płakać tak jak Piotr, nie umiem płakać jak Magdalena. Nie broń im płakać, dokąd jeszcze mogą.

Módlmy się: O szczerą spowiedź wielkopostną
Święty Janie Sarkandrze (patronie dobrej spowiedzi) - módl się za nami