Wstęp    I    II    III   IV    V    VI    VII    VIII    IX    X    XI    XII    XIII    XIV    XV    Zakończenie
<<<    poprzednia                                              następna >>>

Stacja X.
Jezus z szat obnażony, mirrą i żółcią pojony.

Dlaczego zdzierasz z niego szatę, to jest jedyna jego własność. Nie tnijcie jej na cztery części. To rzucimy o nią los. Róbcie co chcecie, ale… Panie ty jesteś obnażony. Ty stoisz nagi wobec gawiedzi i śmieją się z ciebie. Ty który jesteś samą czystością, samą niewinnością, samą skromnością, samą wstydliwością, samą świętością. Stoisz przed nimi nagi. Jezu zasłonię cię swoim ciałem. Nie wstydź się. Dla mnie jesteś cały święty. Po trzykroć święty. Ja wiem za kogo i dlaczego cierpisz przy tej stacji. Jest tyle nagości, tak się lubią ludzie rozbierać. Ja wiem że jestem stworzony na obraz i podobieństwo Boga Ojca. Ale brzydki jest człowiek, kiedy straci to co jest podobieństwem do Ojca. Wiem Panie jest tyle grzechów przeciwko godności człowieka, jest tyle biczowań ludzi jest tyle okrucieństwa. Człowiek jest tak okrutny. Jest tyle nieskromności jest tyle grzechów przeciwko ciału człowieka. Ja wiem za kogo cierpisz przy tej stacji.

Módlmy się: O skromność w myślach i czynach
Święta Mario Magdaleno - módl się za nami